Budżetowanie, analizy oraz raporty w każdej firmie

zdolnoscPolacy nie są jeszcze tak chętni na zaciąganie kredytów, jak nasi sąsiedzi z zachodu, którzy choć bogatsi, często i bez obaw decydują się na pożyczki. Jednak Polacy są zdecydowanie bardzo chętni, jeśli chodzi o kredyty w konkretnym celu: kredyty na mieszkanie. Dlaczego? Cóż, czasy PRL-u, kiedy mieszkanie można było dostać od firmy, na przykład od kopalni, huty, czy dużego zakładu przemysłowego, minęły bezpowrotnie. Dziś mieszkanie możemy dostać co najwyżej od miasta. I to często mieszkanie w takim stanie i w takich okolicach, że nie chce nam się tam mieszkać. Po prostu. Skąd więc to mieszkanie wziąć?

A no trzeba kupić. A za co, jak się nie ma gotówki? Trzeba wziąć kredyt. Trzeba sprawdzić zdolność kredytową (zobacz jak ją poprawić na zch.com.pl). Kredyt na mieszkanie, to z reguły kredyt pod hipotekę.

Co to dokładnie oznacza?

Dla banku hipoteka naszego mieszkania czy domu, to swojego rodzaju zabezpieczenie. Jeśli nie będziemy spłacać naszego kredytu, bank będzie miał prawo odebrać nam mieszkanie. Ale bez obaw: jeśli zdarzy nam się zapomnieć o jednej racie kredytu, lub stracimy pracę i zwrócimy się do banku o odłożenie na jakiś czas spłaty, to nikt nam mieszkania nie zabierze.

Bierzemy kredyty na mieszkanie często, bo często nie możemy go sobie kupić za gotówkę. Przeciętna polska rodzina nie jest w stanie zaoszczędzić tyle, aby kiedy dzieci stają się dorosłe, można było kupić im mieszkanie. Wyobraźmy sobie rodzinę z trójką dzieci: nawet jeśli oboje rodzice pracują i zarabiają po trzy tysiące złotych miesięcznie, to jak przez osiemnaście czy dwadzieścia lat uzbierać minimum 400 tysięcy złotych na trzy mieszkania dla dorosłych dzieci? Zakładając te dwadzieścia lat, rodzice musieliby odkładać po 2000 złotych miesięcznie w przybliżeniu. Często to niemożliwe, po prostu nie da się.

A więc młody człowiek, który wkracza w pełną i prawdziwą dorosłość, musi postawić na kredyt na mieszkanie, aby w ogóle móc je kiedykolwiek kupić. Inaczej się nie da.

Tak więc nasze zainteresowanie i chęć do podejmowania kredytów na mieszkanie nie wynika z naszych preferencji, a po prostu z tego, że taka jest potrzeba i konieczność. Żeby kupić mieszkanie, trzeba wziąć kredyt.